Recenzja: Test HTC Legend

Legend to urządzenie tajwańskiej firmy HTC, znanej już z wielu dobrych produkcji. Ostatnio testując HTC HD2 miałem wrażenie, że jakość jego wykonania jest świetna, jednak Legend okazał się jeszcze lepszy pod tym względem. Zapraszam do mojej recenzji tego urządzenia…
JAKOŚĆ WYKONANIA
Obudowa HTC Legend jest wykonana głównie z aluminium, co zapewnia dużą odporność na uszkodzenia mechaniczne, a także ładny wygląd. Ciekawostką jest to, że nie składa się ona z kilku łączonych elementów, ale z jednego, jak już wspomniałem, wykonanego z aluminium. Biorąc urządzenie do ręki, od razu sprawia ono wrażenie doskonale spasowanego, mocnego i poręcznego. Naprawdę jakość aż daje po oczach

ERGONOMIA
Jak można się domyślać z poszczególnych wymiarów urządzenia (112mm x 56,3mm x 11,5mm), jest ono bardzo poręczne. Legenda trzyma się w dłoni bardzo pewnie, bez wrażenia, że za chwilę się wyślizgnie. Delikatnie zakrzywiony dół obudowy, podobnie jak w innych urządzeniach HTC z Androidem, kolejny raz zrobił na mnie dobre wrażenie. Lecz to kwestia gustu…

PRZYCISKI
Tutaj HTC przygotowało dla nas niespodziankę. Pod ekranem umieszczono przyciski Dom, Menu, Powrót i Szukaj. Zabrakło miejsca dla, moim zdaniem najczęściej używanych, przycisków rozpoczęcia/odebrania oraz zakończenia rozmowy. Dla wielu osób może to być coś, czego im będzie brakować, jednak mi osobiście to nie przeszkadza. Wszystko dlatego, iż podobnie jak w innych wersjach Sense UI, w dolnej części ekranu umieszczona została opcja Telefon. Dotykając tego miejsca przenosimy się dokładnie tam, gdzie przenosiła nas „zielona słuchawka”. Pozostało jeszcze więc zastąpić „czerwoną słuchawkę”… Tutaj również możemy doświadczyć inteligencji i prostoty rozwiązania. Wybierając jakiś numer zwykle po chwili przystawiamy telefon do ucha, a wtedy ekran zostaje wyłączony przez czujnik zbliżeniowy. Gdy zaś chcemy zakończyć rozmowę należy po prostu odsunąć urządzenie od ucha, a ekran zostanie włączony i pojawi się opcja Zakończ w tym samym miejscu co poprzednio Telefon. Prawda, że proste?

EKRAN
Ekran oczywiście jest pojemnościowy, co sprawia, że reaguje nawet na najmniejszy dotyk palca. Do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić, jednak w Legendzie pojawiła się także inna „nowość” dotycząca ekranu. Jest on bowiem wykonany w technologii AMOLED, która to oznacza polepszenie się jakości wyświetlanego obrazu. Jest on dużo bardziej ostry i wyraźny, a kolory żywsze. Naprawdę wygląda świetnie, szczególnie gdy ustawi się jasność na najwyższy poziom.
Szkoda tylko, że świetne wrażenie nieco zaciera niska rozdzielczość matrycy, czyli 320×480 pikseli (HVGA).

HTC Sense
Jak można się było domyślać, nowy telefon to nowa, udoskonalona wersja interfejsu. Tak stało się i tym razem. Nie jestem jednak w pełni usatysfakcjonowany, bo zmiany nie są znaczące. Pomimo tego faktu poszły one w dobrą stronę, czyli ułatwiły obsługę. Najbardziej zauważalna nowa funkcja to wykorzystanie gestu „szczypnięcia” w celu szybkiego dostania się na daną kartę z widgetami. Wcześniej trzeba było przesuwać palcem kilkukrotnie, co wiązało się z wydłużeniem czasu dotarcia do danego widgetu lub opcji.
Kolejna rzecz to większa ilość widgetów dodanych przez HTC. Otwarty został także specjalny market, z którego można pobrać kilka z nich. Bardzo prawdopodobne jest, że będą one dodawane co jakiś czas, przez co baza będzie coraz to większa. Trzeba zaznaczyć, iż na dzień dzisiejszy wszystkie dostępne w sklepie widgety są oferowane bezpłatnie. Zobaczymy jak będzie w przyszłości…

APARAT
HTC Legend jest wyposażony w kamerę o rozdzielczości 5 Mpix wspomaganą przez lampę błyskową, autofocus i funkcję geotagowania. Jakość zdjęć, jak na smartphone, jest dobra, choć uważam, że może być doceniona jedynie przez amatorów. To nie jest przecież lustrzanka cyfrowa… Dodam, że nie zauważyłem występowania różowego odcienia w środku zdjęć.

WADY
I tu, po fali zachwytów i pochlebstw, zaczyna się mowa o wadach. Jak każde urządzenie, Legend także je ma. Są bardzo uciążliwe, jednak to od was zależy, czy naprawdę będą wam przeszkadzać. Mi przeszkadzały…
BATERIA
Bateria, w jaką zaopatrzone zostało tajwańskie dziecko, ma pojemność 1300 mAh. Niby nie aż tak mało, jednak Legend przy średnio intensywnym użytkowaniu wytrzymywał 1,5 dnia. Taki jest standard w dzisiejszych smartphoneach, jednak porównywalny czas wytrzymuje HD2, ale z dużo większym ekranem.

ZASIĘG MODUŁÓW BEZPRZEWODOWYCH
Kolejna wada, jednak dużo bardziej irytująca. O ile słabą baterię można naładować, tego się nie pozbędziemy… Chodzi mi o zasięg i jakość sygnału modułów bezprzewodowych. Otóż jak zawsze podłączyłem nowe urządzenie do swojej sieci bezprzewodowego Internetu opartej na routerze i tu zdziwienie- Legend często się z niej rozłącza! Podobnie jest z siecią GSM/3G, gdzie jakość sygnału jest dużo mniejsza niż np. w HTC Hero, Touch HD i HD2. Prawdopodobnie jest to spowodowane samą obudową urządzenie, która, jak już wspomniałem, jest wykonana z aluminium, co może osłabiać sygnał. Wielkie niedopatrzenie ze strony HTC i największa wada modelu.

PODSUMOWANIE
HTC Legend jest z pewnością urządzeniem, które może się podobać. Świetna jakość wykonania, ładny wygląd i udoskonalona wersja świetnej nakładki systemowej na pewno potrafią zachęcić do zakupu. Tajwańska firma nie ustrzegła się jednak poważnych wpadek, które zostały opisane powyżej. Jeżeli jednak nie straszne jest Ci wieczorne podłączanie telefonu do gniazdka, a także niezbyt często używasz modułu Wi-Fi, Legend powinien spełnić twoje wymagania.


I o taką recenzję mi chodziło.Super.Ale wady WI-FI i słaby sygnał GSM/3G niestety nie wróżą dobrze!!!! Tak przypuszczałem,że aluminiowa obudowa będzie tłumiła sygnał!!! Straszne niedopatrzenie ze strony HTC.Czasami zastanawiam się jak Oni testują ten sprzęt przed produkcją masową (czy w ogóle!!!!) Jak kupiłem HD2 to w oryginalnym ROM-ie miniaturki zdjęć były tak niewyraźne,że nie dowierzałem własnym oczom…..później szybko wyszła poprawka do tych miniaturek i wszystko było ok..różowa plama i wiele innych byków w oprogramowaniu..to można przełknąć ponieważ poprawki je zniwelują….ale błędów sprzętowych już się nie pozbędą..nie wierzę,że da się to w jakiś sposób odkręcić..obudowa jest obudową i raczej kiepsko to wyszło!!! Szkoda…niestety Legend nie będzie moim pierwszym Androidem….może Desire. Gdyby bardziej kładli nacisk na jakość a nie na ilośc (w ciągu roku wychodzi tyle nowych modeli) to wszystkim wyszło by to na plus…a tak szybko..byle sprzedać i zarobić..szkoda. Wielkie dzieki za recenzję. Pozdrawiam
@Miroslaw
Wiesz- ta aluminiowa obudowa pewnie kosztowała sporo. Wykonanie idealnie spasowanego odlewu wymusiło użycie tanich modułów łączności, co w ostateczności doprowadziło do tego, iż Legend ładny, ale bez zasięgu.
Myślę, że dla samej obudowy nie warto pchać się w ten model. Za tą samą cenę można mieć chociażby Milestona. Poza tym ten trend z odchodzeniem od fizycznych klawiszy robi się coraz bardziej denerwujący.
@Miroslaw – różowa plama w aparacie to jest wada sprzętowa a nie software’owa. Da się ją ukryć za pomocą oprogramowania ale nie likwiduje problemu w stu procentach.